Dzięki Krajowemu Planowi Odbudowy nasz kraj miał otrzymać 36 mld euro z Unii Europejskiej. Komisja Europejska jednak nadal nie chce przekazać Polsce tych funduszy przez wzgląd na brak wykonanie orzeczenia TSUE. Z tego powodu zaplanowane na branżę energetyczną dotacje nie mogą zostać wypłacone, a jest to niemal 40% budżetu całego KPO.

Najwięcej pieniędzy ma zostać przeznaczone na wymianę ok. 860 tys. kopciuchów w Polsce w ramach programu Czyste Powietrze. Na zwiększenie efektywności przesyłu energii oraz stabilności sieci elektroenergetycznej zaplanowano 300 mln euro, co przekłada się na inwestycje w 379 km sieci przesyłowych, które posłużą do przyłączania nowych mocy OZE, w tym morskich farm wiatrowych.

437 mln euro w formie dotacji ma zostać przeznaczone na porty. Z pieniędzy tych powstanie port instalacyjny w Gdyni, a Ustka i Łeba otrzymają fundusze na modernizacje, dzięki którym będą serwisowały farmy na morzu. Morska energetyka wiatrowa dostanie 3,25 mld euro, czego wynikiem ma być zbudowanie do końca 2026 r. 1,5 GW mocy.

Oprócz tego KPO ma być jednym ze źródeł finansowania inwestycji w wodór. 800 mln euro ma zostać przeznaczone na dotacje dla sektora prywatnego na wytwarzanie, magazynowanie, przesył oraz wykorzystanie wodoru jako paliwa, co ma zaowocować elektrolizerami o mocy 320 MW oraz 25 stacjami tankowania, w tym bunkrowania wodoru.

Ze względu na to, że póki co nie wiadomo, kiedy ruszy Krajowy Plan Odbudowy, uelastycznienie zasady 10 H również stanęło w miejscu. Jej reforma została wpisana do KPO po uwagach Komisji Europejskiej, przez co od 4 maja czeka na dalsze procedowanie.

Więcej