Zgodnie z opublikowaną przez Komisję Europejską w poniedziałek analizą, rozwiązania w zakresie magazynowania energii odegrają one ważną rolę w zapewnieniu integracji odnawialnych źródeł energii z siecią w UE. Ma to pomóc Unii w osiągnięciu celów dekarbonizacji do 2050 r.

KE sfinansowała projekt badawczy „Badanie magazynowania energii – Wkład w bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej w Europie”. W ramach tego przedsięwzięcia zostały przeanalizowane różne opcje magazynowania energii, które będą potrzebne do pełnego wykorzystania dużego potencjału zmiennych źródeł energii w systemie elektroenergetycznym. W raporcie z badania przedstawiono miedzy innymi sytuację w zakresie magazynowania energii w Europie pod względem istniejących obiektów i ram regulacyjnych, najlepszych praktyk i barier.

Jak przyznali twórcy opracowania, w Europie dominuje obecnie magazynowanie energii oparte na elektrowniach szczytowo-pompowych. Jednak, jak oceniono w raporcie, wraz ze spadkiem cen pojawiają się projekty akumulowania energii bazujące na nowych technologiach, takie jak akumulatory litowo-jonowe i magazynowanie za licznikiem.

Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że rozwój tej ostatniej technologii, w której obecnie jest realizowanych większość projektów elektrochemicznego magazynowania, wymaga rozwiązania problemu recyklingu takich systemów, a także zapewnienia efektywnego okresu ich użytkowania.

Ponadto w ramach projektu oceniony został potencjał wdrażania i rzeczywiste potrzeby w zakresie magazynowania energii w perspektywie lat 2030 i 2050. Przeanalizowane scenariusze pokazują, że w 2030 r. zapewnienie wymaganego poziomu elastyczności systemów elektroenergetycznych będzie nadal wymagało korzystania z usług elektrowni konwencjonalnych i transgranicznych połączeń sieciowych. Jednocześnie według szacunków przedstawionych w raporcie z badania, zapewnienie codziennej elastyczności systemów elektroenergetycznych w UE będzie wymagało do 108 GW mocy w magazynach energii elektrycznej (akumulatory i elektrownie szczytowo-pompowe).

Jak oceniono podczas projektu, w perspektywie 2030 r. technologia elektrolizerów nie osiągnie jeszcze właściwego poziomu konkurencyjności, ale jeśli udałoby się doprowadzić do jej zastosowania, mogłyby zapewnić one elastyczność we wszystkich przedziałach czasowych.

Jednocześnie rozpatrywane scenariusze w perspektywie 2050 r. przewidują głęboką dekarbonizację i duże znaczenie zielonego wodoru. Wodór ma być wytwarzany z energii elektrycznej pochodzącej z dużych elektrowni wiatrowych i słonecznych, za pomocą elektrolizerów. Jak oszacowano w badaniu, aby zaspokoić zapotrzebowanie, konieczne będą inwestycje w ok. 550 GW elektrolizerów.

Podczas badania zidentyfikowano też szereg barier w rozwoju magazynowania energii, które istnieją na poziomie krajowym i unijnym. W raporcie przedstawiono kilka zaleceń prowadzących do zniwelowania tych przeszkód i przyspieszenia wdrażania. Wskazano miedzy innymi na potrzebę standaryzacji w kwestiach bezpieczeństwa i interoperacyjności pojazdów elektrycznych, a także kwestii pozwoleń, taryf i podatków, sygnałów cenowych i dostępu do rynków usług dodatkowych. Autorzy raportu z badania ocenili, że rozwiązanie zidentyfikowanych problemów wymaga kompleksowej aktualizacji ram regulacyjnych.

Raport KE

Źródło