Rząd planuje podjąć uchwałę uznającą Port Gdynia jako terminal instalacyjny dla morskich farm wiatrowych na Bałtyku. Budowa terminalu instalacyjnego w Polsce przyczyni się do zmniejszenia kosztów inwestycyjnych i operacyjnych morskich farm wiatrowych, co wpłynie na wysokość wsparcia jakie otrzymywać będą wytwórcy.

Jak podano w wykazie, działanie to pozwoli na dostosowanie morskiego Portu Gdynia do pełnienia funkcji terminalu instalacyjnego, jak również na wyłonienie operatora logistycznego w zakresie organizacji procesu budowy i obsługi morskich farm wiatrowych, w terminie zgodnym z przyjętymi harmonogramami obecnie realizowanych projektów morskich farm wiatrowych, czyli do 2024 r.

Resort klimatu i środowiska oszacował koszt budowy terminala w Gdyni na 437 mln EUR (prawie 2 mld zł). Pieniądze mają pochodzić z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Jak informuje Adam Meller, w trakcie konsultacji i uzgodnień dokonano korekt i plan budowy terminala offshore został uwzględniony. Według założeń zostanie on sfinansowany z puli KPO przeznaczonej na projekty energetyczne. W pierwotnej wersji programu przewidziano na transformację energetyczną i poprawę w obszarze energochłonności ponad 6,3 mld EUR, co oznacza, że znaczna część tych pieniędzy zostanie przeznaczona na gdyński terminal.

Dodatkowo, według Adama Mellera, oficjalna decyzja w sprawie lokalizacji terminala offshore jeszcze nie zapadła. Resort zaproponował jednak przyjęcie uchwały dającej zielone światło na umiejscowienie go w Gdyni. W ubiegłym roku gdyński port analizował możliwość budowy zaplecza do obsługi farm wiatrowych na terenach gmin Rumia i Kossakowo. Jako alternatywę dla Gdyni rozważano także budowę terminala offshore w Gdańsku lub Świnoujściu.

Więcej

Więcej