Z założeń nowej taksonomii wynika, że gaz ziemny może stać się paliwem transformacyjnym, lecz ograniczenia emisyjne w praktyce wykluczą jego zastosowanie m.in w kogeneracji. Aby inwestycja została uznana za zrównoważoną, czyli taką, która może otrzymać finansowanie z UE oraz kredytów, jej emisyjność nie może przekraczać 100 g/kWh. W praktyce taki próg wyklucza inwestowanie w źródła gazowe, ponieważ nawet najnowocześniejsze jednostki emitują ponad 300 g/kWh.

Jak podkreśla James Watson, sekretarz generalny stowarzyszenia gazowników Eurogas, elektrownie gazowe o cyklu kombinowanym aktualnie mają ciężar emisyjny w granicach 350–300 g, a to oznacza, że inwestorzy w krajach takich jak nasz mogą nie być w stanie traktować inwestycji w CCGT za działalność przejściową.

Według przepisów projektu paliwa emitujące mniej niż 262g/kWh nie byłyby uważane za powodujące „znaczącą szkodę” dla unijnych celów klimatycznych, otwierając drzwi do oznaczania gazu jako takiego.

Więcej