Stowarzyszenie Energii Odnawialnej z uznaniem przyjmuje intencję projektodawcy, aby poprzez zmianę rozporządzenia stworzyć ramy prawne pozwalające na modernizację istniejących elektrowni wiatrowych. Tzw. repowering stanowi dziś kluczowy element polityki energetycznej państwa i jest niezbędny dla podtrzymania krajowego potencjału wytwórczego, jednak proponowane brzmienie regulacji budzi poważne wątpliwości praktyczne i interpretacyjne, które w istotny sposób ograniczają możliwość wykorzystania projektowanego przepisu. Bez ich usunięcia rozporządzenie może pozostać instrumentem o bardzo ograniczonym zastosowaniu.
Zasadniczym problemem projektu jest ustalenie limitu dopuszczalnego zwiększenia mocy na poziomie 30%. W obecnych realiach technologicznych takie ograniczenie praktycznie uniemożliwia modernizację większości zlokalizowanych w Polsce turbin wiatrowych. Najmniejsze turbiny dostępne na rynku mają dziś moc około 4,5 MW, podczas gdy znaczna część funkcjonujących instalacji opiera się na jednostkach o mocy 1,5 – 2 MW. W typowych przypadkach repoweringu zwiększenie mocy konieczne do zastosowania nowoczesnych turbin wynosi 50 – 100%. W rezultacie przy obecnym limicie modernizacja stałaby się w praktyce niemożliwa. Aby zapewnić efektywność regulacji oraz jej zgodność z realnym profilem technologii dostępnych na rynku, limit wzrostu mocy powinien zostać podniesiony do co najmniej 50%.
Istotny problem wynika także z braku definicyjnej precyzji. Projekt nie określa znaczenia pojęcia „lokalizacji”, co rodzi poważne ryzyko rozbieżności w interpretacji przez organy administracji, zwłaszcza regionalne dyrekcje ochrony środowiska. W praktyce nie wiadomo, czy lokalizację należy rozumieć jako konkretną działkę ewidencyjną, punkt posadowienia turbiny, czy obszar inwestycji określony w decyzji środowiskowej. Niejednolita wykładnia może prowadzić do arbitralności decyzji i znaczących opóźnień w procedurach.
Podobna wątpliwość dotyczy terminu „elektrownia”, który nie został doprecyzowany na potrzeby identyfikacji jednostki referencyjnej dla zwiększania mocy. W praktyce jest kluczowe, aby ustawodawca jednoznacznie przesądził, czy limit mocy odnosi się do pojedynczej turbiny, czy do instalacji jako całości. W wielu scenariuszach modernizacyjnych inwestorzy planują demontaż części istniejących urządzeń i montaż mniejszej liczby większych jednostek. Bez jednoznacznego wskazania, czy dopuszczalne jest utrzymanie całkowitej mocy farmy w granicach określonych limitem niezależnie od liczby i mocy jednostkowej turbin, projektowana regulacja stanie się źródłem niepewności i uznaniowości, zamiast stanowić narzędzie ułatwiające repowering.
Dodatkowo projekt nie uwzględnia sytuacji instalacji, które zostały zrealizowane na podstawie decyzji o warunkach zabudowy, a dla których nie został uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. W świetle obecnie obowiązujących regulacji planistycznych i ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych pojawia się poważna wątpliwość, czy modernizacja takich instalacji będzie w ogóle możliwa. Brak systemowego odniesienia do tej kategorii inwestycji grozi wykluczeniem z repoweringu istotnej części krajowych zasobów wytwórczych, pomimo że ich modernizacja jest technicznie i środowiskowo pożądana.
Wreszcie należy podkreślić, że jakakolwiek modernizacja skutkująca wzrostem mocy nominalnej instalacji wymaga co do zasady uzyskania zwiększenia mocy przyłączeniowej. Z uwagi na obecne ograniczenia infrastruktury sieciowej oraz skalę odmów wydawania warunków przyłączenia przez operatorów systemów przesyłowych i dystrybucyjnych, realna możliwość zwiększenia mocy jest bardzo ograniczona. Projekt rozporządzenia w ogóle nie odnosi się do tej kwestii, co dodatkowo podważa jego praktyczną użyteczność. Regulacja, która pomija kluczowe uwarunkowanie systemowe, może okazać się niewykonalna w znacznej większości przypadków.
Mając na uwadze powyższe, Stowarzyszenie Energii Odnawialnej rekomenduje istotne doprecyzowanie treści projektu i dostosowanie jego założeń do realiów technologicznych i prawnych procesu modernizacji farm wiatrowych. Tylko wówczas rozporządzenie będzie mogło pełnić zakładaną funkcję i stać się narzędziem realnie wspierającym rozwój krajowych zasobów OZE poprzez modernizację istniejących instalacji.



